Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego wyraża znamienny paradoks. Z jednej strony wskazuje na odejście zmartwychwstałego Pana, gdy w obecności Apostołów uniósł się w górę i „obłok zabrał Go im sprzed oczu”. Z drugiej – zawiera Jego obietnicę: „oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. Ten paradoks odzwierciedla samo sedno wiary chrześcijańskiej, czyli zmysłową nieobecność pośród nas Boga, który objawił siebie w Jezusie Chrystusie, oraz Jego obecność i skuteczne wsparcie okazywane każdemu, kto z Nim związał swe życie i losy.
Wstępując do nieba, Jezus definitywnie zakończył najbardziej niezwykły czas w dziejach ludzkości, który nastał wraz z wcieleniem Syna Bożego wtedy, gdy Maryja wypowiedziała w Nazarecie: „Niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1, 38). Jezus jako człowiek został poczęty, urodził się i dorastał, a także musiał umrzeć. Ale Jego życie i śmierć nie należały jedynie do porządku naturalnego, co znalazło potwierdzenie w Zmartwychwstaniu. Przez 40 dni, które potem nastąpiły, Zmartwychwstały, ukazując się swoim uczniom, umocnił w nich dar niezłomnej wiary, że zostali wybrani do przeżycia absolutnie wyjątkowej obecności Boga, a zatem są powołani do dawania wiarygodnego świadectwa. W świecie, w którym żyjemy, fizyczna obecność Jezusa Chrystusa nie mogła trwać bez końca, co odróżnia doczesność od wieczności.
Na takim fundamencie trwa i umacnia się nasza nadzieja. Rozważając wskrzeszenie Jezusa z martwych i posadzenie Go przez Ojca „po swojej prawicy na wyżynach niebieskich”, św. Paweł Apostoł zwraca się do chrześcijan w Efezie, a zarazem do chrześcijan wszystkich czasów, składając życzenie: „Bóg Pana naszego, Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały (…) niech da wam światłe oczy serca, byście wiedzieli, czym jest nadzieja, do której On wzywa, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przeogromna Jego moc względem nas wierzących – na podstawie działania Jego potęgi i siły”. Te słowa niosą wezwanie nie tylko do głębokiej refleksji teologicznej, lecz także, a nawet przede wszystkim, do pobożnej kontemplacji i medytacji. Częsty błąd polega na tym, że poprzestajemy na dociekaniach w celu zrozumienia wiary, nie godząc się na pokorne uznanie, iż rzeczywistość Boga i Jego działania przerastają wszystkie nasze o Nim wyobrażenia i pokusy racjonalizacji wiary w Niego.
W Ewangelii według św. Mateusza pojawia się wzmianka, że będąc świadkami odejścia Jezusa, „niektórzy jednak wątpili”. Ale w co wątpili? Przecież nie w to, na co patrzyli i co widzieli. Kluczem do odpowiedzi na to pytanie są słowa Jezusa: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi”. Wniebowstąpienie nie oznacza porzucenia uczniów ani zdania ich wyłącznie na siebie. Podczas gdy oni, oddając Mu pokłon, obawiali się, że nie uniosą ciężaru i wyzwań świadczenia o Nim, Jezus zapewnia ich o radykalnie nowym sposobie swej obecności w świecie. Jego słowa wkrótce zyskają potwierdzenie, kiedy w dniu Zesłania Ducha Świętego niewielkie grono Apostołów stanie się zaczynem Kościoła.
Ks. prof. Waldemar Chrostowski
