© Copyright 2020 |  parafiambrniepolomice.pl

Dane Adresowe

 

Niepołomice-Jazy

Parafia MB Różańcowej

os. Suszówka 1,

32-005 Niepołomice

tel. 12 281 20 28

www.parafiajazy.pl

 

Nr konta bankowego parafii:

62861900060060060008080001

 

Dom Bożego Narodzenia

ul, Zabierzowska 24

32-005 Niepołomice

tel. 12 281 37 01

tel. 12 281 19 84

Menu

Parafia

Matki Bożej Różańcowej

Niepołomice - Jazy

TRANSMISJA

NA ŻYWO

Parafia Jazy przeciera szlaki c.d.

W dniu 10 lipca po porannej Mszy Świętej wyruszyliśmy do Sandomierza. Była to już druga wycieczka z cyklu: „Parafia Jazy przeciera szlaki”. Tym razem było nas już znacznie więcej gdyż na zbiórce stawiło się około 50 naszych parafian. W autokarze powitała nas przewodniczka Natalia, która specjalnie dla nas przyjechała z Sandomierza dzień wcześniej aby towarzyszyć nam w podróży od samego początku. Czas podróży umilała nam opowiadając ciekawe historie związane z mijanymi na trasie miejscowościami. Po około dwóch godzinach dotarliśmy do pierwszego punktu naszej wycieczki – Baranowa Sandomierskiego. Po przejściu z parkingu parkową alejką  okazał się naszym oczom wspaniały renesansowy zamek. Na dziedzińcu zamkowym przywitała nas przemiła pani przewodnik. W czasie naszego pobytu w tym miejscu dowiedzieliśmy się jak okrutnie historia potraktowała zamek a także ile sił oraz funduszy pochłonęła jego odbudowa. I od razu pierwsze moje skojarzenie  to nasz niepołomicki zamek, który tez przecież przeżywał swój ciężki okres a dziś dzięki tak samo zaangażowanym ludziom oba obiekty nie popadają już w ruinę lecz przyciągają turystów.  Kiedy będziecie wybierać się do Sandomierza warto zarezerwować sobie trochę czasu również i na Baranów Sandomierski.

Głównym jednak celem naszej wycieczki w tym dniu był oczywiście Sandomierz. Dotarliśmy tutaj około południa. Tak jak wiele grup rozpoczyna zwiedzanie Krakowa od Bramy Floriańskiej tak nasza grupa rozpoczęła zwiedzanie Sandomierza od Bramy Opatowskiej. Zdecydowana większość naszej grupy zdecydowała się wspiąć po …. no właśnie po ilu stopniach już nie pamiętam ale dzieci skrzętnie liczyły i na pewno będą pamiętały J. Na szczycie Bramy Opatowskiej ukazała nam się panorama całego miasta oraz okolicznych wzgórz które okazały się jednymi z najstarszych europejskich gór liczących sobie ok. 500 mln lat.

Po zejściu z bramy przechadzaliśmy się urokliwymi uliczkami w poszukiwaniu ojca Mateusza. Niestety z powodu okresu wakacyjnego nie spotkaliśmy nie tylko Ojca Mateusza ale nawet naszego znajomego księdza Piotra. W prawdzie w tym dniu pogoda dopisała nam idealnie bo nie było ani deszczu ani lejącego żaru z nieba więc nie musieliśmy się nigdzie chować to jednak mieliśmy już wcześniej zaplanowane zejście do sandomierskich podziemi, z których absolutnie nie zamierzaliśmy rezygnować. Sandomierskie podziemia, jako atrakcja na turystycznej mapie pojawiły się całkiem nie dawno ale zyskały już dosyć spore zainteresowanie. Dawne piwnice sandomierskich kamienic służyły głównie do składowania towarów bogatych kupców. Dziś niestety nie znajdziemy już tutaj szlachetnych trunków ani drogocennych przypraw, aktualnie skrywają one wiele sandomierskich tajemnic i legend. Najsłynniejsza z nich opowiada o sandomierskiej bohaterce Halinie Krępiance, która kosztem własnego życia uratowała miasto przed oblegającymi je Tatarami.

Po wyjściu z Podziemnej Trasy Turystycznej nasza przewodniczka skierowała się z nami w stronę kościoła św. Jakuba przy którym został założony jeden z najstarszych klasztorów dominikańskich w Europie. Kościół ten jest przykładem połączenia sztuki romańskiej i gotyckiej i stanowi unikatową formą przejściową pomiędzy tymi dwiema epokami.Zakon dominikański znany jest ze szczególnego kultu do Matki Bożej i nabożeństwa różańcowego. Również i w tym kościele czczony jest wizerunek Maryi z Dzieciątkiem Jezus, nazwany Matką Bożą Różańcową, który mieliśmy okazje zobaczyć w bocznej kaplicy. W tymże kościele wysłuchaliśmy tragicznej historii o 49 zakonnikach wymordowanych przez mongolskich najeźdźców. U podnóża klasztoru ojcowie dominikanie założyli niewielką winnice a owoce ich pracy mogliśmy degustować  rozkoszując się widokiem panoramy miasta oraz sandomierskiego zamku. Z klasztornego wzgórza zeszliśmy tuz obok zamku aby znów wspiąć się na następne wzgórze tym razem kierując się w stronę rynku, bo trzeba pamiętać, że Sandomierz podobnie jak i Rzym położony jest na siedmiu wzgórzach. Tutaj  pod arkadach Hotelu Pod Ciżemką gromkimi oklaskami pożegnaliśmy naszą panią przewodnik i rozpoczęliśmy czas wolny.

Ci z nas którzy mieli jeszcze mało atrakcji w tym dniu mogli uczestniczyć w Jarmarku Jagiellońskim w ramach,którego mogliśmy się przenieść w czasie o kilka stuleci wstecz i podziwiać taniec dworski przy dźwiękach muzyki barokowej a także zobaczyć sprawność bojową wojsk pieszych (pikinierów, strzelców i szermierzy). Na końcu imprezy byliśmy świadkami popisu kawaleryjskiego Sandomierskiej Chorągwi Husarskiej.

Wydaje się, że pomysł cyklicznych wycieczek jednodniowych spodobał się naszym parafianom. W drodze powrotnej padały pytania w stronę księdza Marka o termin i cel kolejnej wycieczki. Cel został już ustalony – będzie to wspólna wyprawa na kajaki po Nidzie połączona ze zwiedzaniem zamku w Chęcinach oraz położonego u jego podnóża miasteczka. O terminie następnego wyjazdu zapewne poinformuje nas ks. Marek w trakcie niedzielnych ogłoszeń parafialnych.

                                                                                                          Uczestnik Grzegorz

 

 

 

 

 

 

14 lipca 2021

 

Fotorelacja